Po prostu przesunięcie
M. Kościański jest członkiem zarządu powiatowego SLD, którego przewodniczącym jest... starosta Zenon Rzyski.
Kilka dni po powołaniu nowego skarbnika dostaliśmy list od czytelnika, który prosi nas o zachowanie anonimowości. „Gdy dowiedziałem się, że pan Kościański został nowym skarbnikiem, ogarnął mnie śmiech. Otóż pan Kościański startował w wyborach do powiatu z pierwszego miejsca na liście, nie wszedł, ale kolega starosta Rzyski przyjął go do pracy. Nie ma to jak klan kolesiów z SLD. Wykorzystują swoje 10 minut” – czytamy w tym liście.
Starosta nie widzi jednak nic strasznego w tym ruchu kadrowym. – Po pierwsze nie jesteśmy kolegami – zaznacza. – Poza tym pan Kościański był już naszym pracownikiem. Po prostu został przesunięty na inne stanowisko, po zmianie stanowiska przez dotychczasową panią skarbnik.
M. KuŹniar nie opuściła bowiem starostwa, a jedynie zmieniła budynek. Obecnie jest audytorem wewnętrznym. – ¦miało można to nazwać awansem – zapewnia Z. Rzyski. – Poza tym ta zmiana etatu nastąpiła na prośbę pani Małgorzaty, która przez półtora roku kończyła specjalne kursy audytorskie.
To jest oszczędność
Po stworzeniu w starostwie etatu audytora, niepotrzebne okazało się stanowisko szefa kontroli wewnętrznej, które piastował M. Kościański.
– Dlatego zarząd zdecydował się zaopiniować tego pana na skarbnika.
Nie było to jednak żadne widzimisię, bo pan Kościański musiał przejść przez ostre sito kryteriów formalno-praw-nych – tłumaczy rzeczniczka prasowa starostwa Iwona Hryniewiecka.
Jak podkreśla starosta, taki ruch jest też opłacalny dla powiatu pod względem finansowym. – Nie musieliśmy zatrudniać nowego pracownika, oszczędzając w tej sposób ok. 100 tys. zł. rocznie – informuje z. Rzyski.
To jednak nie koniec zarzutów naszego czytelnika. „Pan Kościański już wcześniej pomyślał o rodzinie i całą zatrudnił w starostwie. Córkę w Powiatowym Urzędzie Pracy, syna w wydziale dróg, żonę w stojącym na krawędzi szpitalu. Wszystkie placówki podlegają pod powiat.” – pisze czytelnik.
- Nie będę tego komentował. To nie jest moja sprawa – odpowiada na to starosta.
Nie udało nam się skontaktować z M. Kościańskim, gdy tylko zaczęliśmy pytać o jego sprawę w starostwie, poszedł na urlop. Ma wrócić we wtorek. Sprawdziliśmy natomiast informację naszego czytelnika. Rzeczywiście, dzieci M. Kościańskiego pracują w urzędzie pracy i zarządzie dróg. Natomiast nie udało nam się odnaleŹć w szpitalu pani Kościańskiej.
Do sprawy wrócimy, gdy tylko z urlopu wróci pan Kościański.
SKARBNIK PO ZNAJOMOŚCI?
Po ostatnich zmianach personalnych w starostwie Żagań huczy od plotek. Wszystko dlatego, że nowy skarbnik i starosta działają razem w jednej partii.
Przypomnijmy, że podczas ostatniej sesji rady powiatu odwołano dotychczasową skarbnik Małgorzatę Kuźniar. Na jej miejsce został powołany Mieczysław Kościański, zaopiniowany przez zarząd powiatu.

Zakończone Dni Szprotawy